Psychiatria – choroby psychiczne trzeba „oswoić” 

Dolegliwości psychiczne dotykają bardzo dużą część społeczeństwa. Wciąż jednak pozostają tematem tabu. Pacjenci boją się stygmatyzacji, skutków ubocznych leków, wpływu choroby na życie zawodowe. Czy słusznie?

Kontakt z lekarzami 

Z obserwacji lekarzy psychiatrów wynika, że pacjenci najbardziej boją się stygmatyzacji, postrzegania ich przez pryzmat choroby. Tego, że inni ludzie uznają dolegliwości psychiczne za oznakę słabość. I dlatego pozostają one tematem krępującym, niewygodnym, którego się wstydzimy. Tymczasem tego typu kłopoty zdrowotne są bardzo rozpowszechnione.  

Kardiolog nie krępuje, psychiatra tak  

O problemach kardiologicznych mówi się bez żadnego skrępowania, wiemy, że mając chore serce otrzymamy od innych współczucie i pomoc. Inaczej jest z chorobami psychicznymi, które mogą wywołać co najmniej zakłopotanie u rozmówcy. – Uważam, że wiele osób ma takie poczucie, że choroby fizyczne występują jakby niezależnie od danego człowieka, a w przypadku chorób psychicznych jest inaczej, pewnie nawet nieświadomie sądzi się, że takie dolegliwości mogą być oznaką jakiejś słabości – mówi Beata Przybysławska*, lekarz psychiatra z Promente.  

Choroby psychiczne w rodzinie są ukrywane  

Tymczasem bardzo często jest odwrotnie. Takie choroby jak cukrzyca lub niektóre choroby układu krążenia są wynikiem niezdrowego stylu życia, który przez lata prowadziła dana osoby. To, że choroby psychiczne są nadal tematem niewygodnym w rodzinach widać w gabinetach psychiatrycznych. Lekarzom trudno się czasami czego konkretnego dowiedzieć o chorobach psychicznych w rodzinie. Ponieważ informacje bywają ukrywane, nawet w ścisłym rodzinnym gronie.   

Depresja problem światowy, zaburzenia lękowe polski  

Najczęściej zmagamy się z depresją. Według WHO, ta choroba jest w czołówce najczęściej występujących dolegliwości na świecie. Z raportu „Ochrona Zdrowia Psychicznego w Polsce” z 2014 wynika, że od jednej czwartej do jednej trzeciej osób w populacji ma w danym roku jakieś zaburzenia psychiczne. Najczęściej występują zaburzenia lękowe – cierpi na nie co szósta osoba. Jedna osoba na dziesięć ma problem z zaburzeniami nastroju, głównie z depresją. Około 7 proc. społeczeństwa cierpi na bezsenność, zaś uzależnienia to problem dotykający ponad 4 proc. populacji. Weźmy jednak pod uwagę, że to dane sprzed kilku lat, zanim mieliśmy do czynienia z epidemią koronawirusa. Teraz może być pod niektórymi względami jeszcze gorzej.   

Boimy się skutków ubocznych leków  

Chorzy nie zgłaszają się do lekarza jeszcze z innych powodów, na przykład boją się, że będą musieli brać leki przez długi czas, niepokoją ich także skutki uboczne medykamentów. A wcale nie musi ich być: objawy uboczne nie zawsze występują i nie zawsze pigułki łyka się przez lata albo do końca życia.   

Jest jeszcze inny powód, który sprawia, że ludzie nie chcą przyjść do psychiatry: lękają się, że choroba psychiczna może spowodować utratę pracy, stanowiska, że nie będą mogli pełnić funkcji kierowniczych. Tak nie jest. W większości przypadków pacjenci mogą pozostać w swojej pracy, na swoim stanowisku. Oczywiście wtedy, kiedy podejmą leczenie, gdy będą go unikać, to sytuacja może się wymknąć spod kontroli, ponieważ jeśli ktoś ma poważną chorobę, to jej objawy na tyle się nasilą, że w końcu w trybie pilnym zostanie przyjęty do szpitala psychiatrycznego.  

Dobry kontakt z pacjentem  

Wszystkie te kwestie trzeba dokładnie wyjaśnić pacjentowi, nie można żałować czasu na wytłumaczenie diagnozy, leczenie, omówienie rokowania. Lekarz psychiatra powinien cierpliwie odpowiedzieć na wszystkie pytania pacjenta, dać mu czas na zastanowienie się czy wszystko rozumie. Dzięki temu leczenie jest skuteczniejsze, gdy chory ufa swojemu lekarzowi i rozumie jego decyzje. Dlatego pierwsza wizyta u psychiatry trwa zazwyczaj długo (tak jest przynajmniej w Propsyche).   


Jeśli masz ochotę, przyjdź z kimś bliskim 

Pamiętajmy, że jeśli czujemy się niepewnie, potrzebujemy wsparcia, to możemy przyjść z osobą towarzyszącą do gabinetu lekarskiego. Takie prawo ma każdy pacjent. Obserwacje osoby towarzyszącej mogą być zresztą bardzo cenne dla lekarza, czasami pewne rzeczy łatwiej zauważyć stojąc z boku.   

 

Pierwsza wizyta  

Do pierwszej wizyty nie trzeba się przygotowywać w szczególny sposób, ale na pewno pomocne będzie, jeśli pacjent przyniesie ze sobą wszelką dokumentacje medyczną, wyniki badań, na przykład rezonansu, tomografii głowy, a nawet poziomu hormonów, wypisy ze szpitala, jeśli w nich był albo historię dotychczasowego leczenia psychiatrycznego. Na pierwszej wizycie lekarz zapyta o choroby przewlekłe, leki przyjmowane na stałe, przebyte operacje. Taka wiedza ułatwi bezpieczny dobór leku. Poza tym naturę zgłaszanych objawów mogą wyjaśniać na przykład choroby somatyczne. Niektóre objawy psychiczne bywają także skutkiem ubocznym przyjmowanych leków. Najlepiej więc mieć ze sobą spis leków, które się przyjmuje albo przynieść je ze sobą, albo po prostu wymienić podczas wizyty (jeśli mamy ich nazwy w głowie).  

– Jeśli pacjent leczył się już psychiatrycznie dobrze jest odnaleźć nazwy leków, które przyjmował i przypomnieć sobie czy były one skuteczne, czy nie. Chodzi o to, żeby nie tracić czasu na terapie, które nie przyniosły skutku – mówi Beata Przybysławska.  

Trudne pytania – nie zawsze seks  

Czasami lekarz może nam zadać trudne dla nas pytanie. Dla każdego z nas problematyczne są różne kwestie. I nie zawsze chodzi o seks. Beata Przybysławska mówi, że pytania o aktywność seksualną są czasami przyjmowane przez pacjentów z ulgą – nie muszą sami rozpoczynać tego tematu. Gorzej bywa z tematami, które sprowokowały problem psychiczny, mogą do nich należeć np. śmierć bliskiej osoby, rozwód. Pamiętajmy, że lekarz będzie chciał wiedzieć tylko tyle, ile mu potrzeba do postawienia diagnozy i zaproponowania metod leczenia.   

*Specjalista psychiatra z doświadczeniem zawodowym w różnych obszarach psychiatrii: szpitalnym, ambulatoryjnym i środowiskowym. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem farmakologicznym zaburzeń psychicznych osób dorosłych.